Poniżej znajdziesz dyskusję o Promocja sklepów internetowych -- jak na forum Marketing online; Dyskusja do mojej rozmowy z Wojtkiem Kyciakiem , autorem ksiązki o sklepach internetowych.
- jaką strategię ...
Oto kilka ciekawszych głosów polemicznych i moje odpowiedzi:
Cytat:
fibbia: Stawiasz tezy, które o ile będą trafne, będą miały zastosowanie za parę lat, a jeśli nawet już "za chwilę" to w promilowej części i dla bardziej qmatych użytkowników netu.
Jeszcze dwa lata temu o pozycjonowaniu wiedzial mało kto. Rok temu różni eksperci przypisywali udział reklamy w wyszukiwarkach w całym torcie na poziomie promili. Dziś mamy Google w Polsce, o reklamie w wyszukiwarkach mówią wszyscy, klient na pozycjonowanie to nie problem (nadal problem to dobry klient) a jak na początku roku 2007 Google ujawni dochody w roku 2006 w PL, to wiele osób się zdziwi.
Więc te pare lat, to może być parę miesięcy.
Cytat:
Adek: polemizowałbym też na tym że Ci co wpisują ,,laptopy" szukają tylko porad o takim sprzęcie a nie są zainteresowani ich zakupem. Raczej cieżko akurat w przypadku intencji i zachowań Internautów określic jednoznacznie co jest czarne a co białe i zaszufladkować to w ten sposób
Zgadzam się z Adkiem, że trudno zaszufladkować, czego tak na prawde szuka użytkonik z przykładu o laptopach. Ja jestem jednak przekonany, że zdecydowanie częściej szuka ogólnych informacji.
Swoją drogą zobaczcie to: http://www.google.co.uk/search?hl=en...e+Search&meta=
i przeliczcie ile typowych sklepów znajduje się w top10. Przypadek? W Królestwie nie mają dobrych SEO-specjalistów?
Przez ostatnie kilka miesięcy pooksperymentowałem trochę na sobie, tzn. musiałem kupić dużo różnych rzeczy o ktorych miałem blade pojęcie (od dwóch ciężarówek z piachem po panele, parapety czy teraz AGD). Mozna więc powiedzieć, że trochę szukałem tak, jak robi to przeciętny, odrobinę lepiej obeznany z Google, użytkownik. Praktycznie żadne z wyszukiwań jedno-frazowych nie doprowadziło mnie do zakupu, co po przeanalizowaniu potwierdziło wiele moich wcześniejszych, teoretycznych rozważań.
AGD można przyrównać do laptopów. I wiecie co -- jak się trafi na porządną porównywarkę cen, to zapomina sie o używaniu Google do tych celów. Jedna z obecnych na polskim rynku mnie zaskoczyła jakością i użytecznością zwracanych wyników (nie będę reklamował).
Dlatego, jeżeli Froogle wejdzie do Polski, to być może zdobędzie taką populanrość jak w Niemczech, o czym pisał mkane, w wyniakch organicznych będzie link do niej (tak jak to już teraz jest np. w google.co.uk) i ludzie domyślnie będą używać tego narzędzia (a może popularność zdobędzie ktoraś z polskich produkcji -- nie na darmo reklamują je w samym Google dość mocno -- i organicznie i poprzez linki sponsorowane).
Porównywarka ma coś, czego nie mają wyniki organiczne -- czynnik ludzki w postaci rekomendacji. To jest strasznie pomocne, to właśnie tak jak znowu pisał mkane -- "jakby zapytać kogoś, kto się na tym zna". Poznałem tego wartość, gdy teraz trzeba wybrać rzeczy, ktorych rodzajów jest setki, wszystkie wydają sie takie same a marki nie mają szczególnego dla mnie znaczenia -- tutaj rekomendacja jest doskonałym źródłem informacji (kurcze, sobie nie zdawałem sprawy, ile np. rodzajów lodówek jest na rynku, nawet z telewizorem). Wróże więc ogromną popularność tego typu serwisom, choć sam kiedyś byłem sceptycznie do nich nastawiony (ach to patrzenie SEO-centryczne ;-)).
Cytat:
beerbant: uważam że teorie o geolokalizacji tych sklepów można o kant (_!_) rozbić bo po to powstaja tego rodzaju sklepy aby ominąc właśnie geolokalizacje i sprzedawać np. dla kazdego w każdym zakątku państw / świata.
Jest mnóstwo produktów, których nie kupisz online z drugiego końca świata czy nawet Polski. Po prostu wygodniej będzie Ci to zrobić lokalnie (lokalość będzie zaletą).. tylko pytanie, jak taki lokaly sklep znajdziesz.
Cytat:
Adek: dokładnie, google kojarzy sie własnie z brakiem nachalnej reklamy. Nie wyobrażam sobie żeby wyników płatnych było więcej na 1 stronie niż organicznych. Oczywiście mam na mysli google a nie śmieciarki typu onet czy wp
Przyjrzyj się Adek i Beerbant dokładnie Przykład 1. w artykule i sobie przelicz wyniki stricte organiczne do "innych". Sam się zdziwiłem.
Poza tym stwierdzenia, ze organiczne to takie naturalne i pożyteczne dla uzytkonika z ust pozycjonerów, brzmią troche śmiesznie, co ;-)
I na konice ciekawe obserwacje mkane:
Cytat:
mkane: Tak jak furorę robi froogle w niemczech, tak jak amazon w stanach, jest to spowodowane lokalnymi przyzwyczajeniami i naleciałościami. W USA akwizytorzy i sprzedaż wysyłkowa ma swoje korzenie przed I Wojną Światową. U nas w Polsce dzięki "akwizytorom" z lat '90 oraz naszej pomysłowości wielu ludzi nie ma zaufania do kupowania czegoś bez obejżenia. Do tego w Wyborczej napiszą, że jak kupisz lodówkę w necie to sam będziesz musiał ją wnieść i kolejny klient w piach.
jak się trafi na porządną porównywarkę cen, to zapomina sie o używaniu Google do tych celów. Jedna z obecnych na polskim rynku mnie zaskoczyła jakością i użytecznością zwracanych wyników (nie będę reklamował).
Jestem bardzo zainteresowana CO powinna mieć taka wyszukiwarka.
u Kyciaka ukazaly sie 2 ciekawe artykuliki: "Pomyśl o dywersyfikacji sposobów promocji" czyli jak nie dac sie zwiesc dobrym pozycja w wynikach organicznych wyszukiwarek i zpomniec o innych metodach promocji
Powinien zapamiętać nazwę sklepu, żeby przy kolejnym wejściu nie szukać sklepu znowu w wyszukiwarce. No ale jak zapamiętać "mojesoczewki.pl" jeśli przed chwilą przeszukiwałem Google i odwiedziłem twojesoczewki.pl, esoczewki.pl, e-soczewki.pl i inne? Będzie trudno. Szczególnie po jakimś czasie.